Mens sana in corpore sano – mawiali Starożytni. Zdrowie ciała przekłada się na samopoczucie, możliwość uzyskania powodzenia w życiu. Nawet obecnie definicja zdrowia według WHO obejmuje nie tylko brak choroby, ale cały szereg aspektów życia. Niestety wiele dolegliwości, które obniżają nasz nastrój nie wywołuje objawów o dużej swoistości. Czasami nawet trudno je dobrze opisać. Często zapominamy o powiązaniach, nieraz mało wyraźnych, wymagających oglądu człowieka jako integralnej całości. Na szczęście od kilku lat poznawane są coraz ściślejsze związki pomiędzy różnymi organami. Przykładem mogą być choroby nerek i układu sercowo-naczyniowego („fatalne bliźniaki”). Podobnie choroby przyzębia mogą dawać powikłania na pozór bez związku. A przecież nawet na ulicach widoczne były plakaty – chcesz mieć zdrowe serce musisz mieć zdrowe zęby. Nasuwa się pytanie czy jako kowale własnego losu wykuwamy go w pełni świadomie? Wśród danych dostępnych w piśmiennictwie medycznym można znaleźć liczne prace opisujące wspomniane zależności. Choroby przyzębia a miażdżyca, bakterie obecne w płytce nazębnej a nawet zespół nerczycowy.

Nie bójmy się rozpoznania choroby. Tylko we właściwym czasie postawione rozpoznanie pozwoli nam się wyleczyć i zapobiec powikłaniom.